Blog > Komentarze do wpisu

Dalsze przemyślenia o nowelizacji...

Cztery rzeczy chodzą mi obecnie po głowie:
  • Lobbyści dożą do tego, aby złamanie praw autorskich było regulowane przez Kodeks Karny, oznaczeć to będzie, że bardziej będzie się opłacać (ryzyko kary) ukraść płytę z muzyką ze sklepu, niż ściągnąć ją z internetu. Zatanawiałem się dlaczego tak ma być i wymyśliłem: za płytę w sklepie wynagrodzenie Twórca już otrzymał (sklepikarz zapłaci za nią hurtownikowi nawet jeżeli ją straci, a nie sprzeda), a taki np. ZAiKS, któremu marzą się kary z KK jest stowarzyszeniem Twórców, a nie sklepikarzy, więc literalnie wisi mu los sklepikarza okradanego z materialnej własności intelektualnej.
  • Zastanawiam się dlaczego złodziejowi samochodów nie zabiera się prawa jazdy oraz nie zakazuje korzystania z dróg publicznych skoro musiał z nich skorzystać przy kradzierzy, a w przypadku osób wymieniających się mp3 w sieci postuluje się karne odcinanie internetu. Podobnych analogii, w których następuje strata dóbr materialnych (która jest na pewno bardziej dotkliwa dla posiadacza niż piracenie mp3), a w których nie karze się przez odcięcie można znaleźć więcej. Skąd się bierze więc taka srogość kar w tak błahej sprawie? Czyżby lobby hurtowników praw autorskich było silniejsze niż lobby posiadaczy samochodów, czy osiedlowych spożywczaków.
  • Po co jest dozwolony użytek? Tak sobie kombinuję, że dozwolony użytek jest po to, aby ułatwić życie obywatelom. Wyobraźmy sobie, że w ogóle nie ma dozwolonego użytku: kupuję sobie płytę z muzyką mojej ulubionej kapelki metalowej, robię sobie z niej mp3 (zakładając, że nie ma DRM, które by mnie powstrzymało, albo potrafię je przełamać - co zwykle jest bardzo proste pomimo ustawowej nazwy skutecznych zabezpieczeń technicznych). Teraz mam wybór: albo używam płyty, albo mp3 - nie mam licencji na posiadanie 2 kopii tej muzyki, ani tym bardziej nie mam licencji na to, aby jeden z tych nośników dać mojej dziewczynie (która ze mną mieszka), aby i ona posłuchała. Ponieważ dozwolony użytek jako zamocowany w ustawie jest silniejszy, niż licencja udzielona przez właściciela praw autorskich jego brak mógłby spowodować, że dodatkowo kupując płytę nie mógłbym odtwarzać jej w obecności znajomych bez zakupu dodatkowej licencji multi-user!!! Jeżeli ktoś myśli, że jest to niemożliwe, to jest w błędzie - wytwórnie muzyczne i organizacje zarządzania prawami autorskimi wbrew własnym zapewnieniom nie są mecenasami sztuki, tylko spółkami nastawionymi na maksymalizację swoich profitów, więc każda dziedzina zarabiania nie ograniczona ustawowo zostanie prędzej czy później wykorzystana.
  • Dlaczego Twórcy (do których poniekąd i ja się zaliczam z racji zawodu oraz uczestnictwa w projekcie Wikipedii) są kastą uprzywilejowaną w Polsce (i na świecie)? Kiedy stolarz robi stołek, a następnie go sprzedaje komuś, to nie może mu potem cofnąć licencji na siedzenie na tym stołku. Tym bardziej nie może pozostawić swoim dzieciom obowiązującego przez 70 lat prawa do udzielania licencji do siedzenia na tym stołku!
sobota, 19 lipca 2008, wiki.warx

Polecane wpisy

  • Twórcy umierajcie!

    Wiele postaci stało się kultowymi między innymi dlatego, że umarło młodo. Stracona szansa na rozwój twórczości stała się przepustką do sławy. Puszkin , Chopin

  • 24 000 - 'wielka' kolekcja grafik na wolnych licencjach.

    Jak przeczytałem na blogu jacek50.blox.pl powstał zupełnie nowy portal z grafikami na wolnych licencjach, który zawiera wielką liczbę 24 000 (słownie: dwadzieś

  • Jak się wypromować blokując Wikipedię?

    Nieznana nikomu (brytyjska) organizacja IWF ( Internet Watch Foundation ) postanowiła zablokować dostęp do jednego artykułu i jednej grafiki na anglojęzycznej

TrackBack
TrackBack URL wpisu: