RSS
poniedziałek, 23 lipca 2007
Jedną z najważniejszych zasad Polskiej Wikipedii (oraz wielu innych wersji językowych) jest to, że grafiki w niej umieszczane mają być wolne. Chodzi oczywiście o wolność w duchu Wolnego Oprogramowania. W skrócie chodzi o to, że:
  • każdy może grafikę modyfikować
  • każdy może grafikę rozpowszechniać (również komercyjnie)
Oczywiście takie podejście wyklucza na starcie wiele typów grafik (np. zrzuty ekranu z programów komercyjnych), od których autorów takiego pozwolenia uzyskać z różnych przyczyn się nie da. Są jednak ogromne ilości materiałów, których ochrona prawnoautorska już się wyczerpała (w Polsce trwa ona 70 lat od śmierci autora).  Jednym z takich przykładów jest Zamek Królewski na Wawelu. Echo Miasta opublikowało dosyć ciekawy artykuł na ten temat:

http://krakow.echomiasta.pl/artykuly.php?czytaj=417

Pozwolę sobie zacytować kilka fragmentów tego artykułu i skomentować:

– Nie zezwalamy na to, by ktoś samodzielnie wykonywał fotografie do publikacji. Dyrekcja ma prawo dysponować wizerunkiem Zamku Królewskiego na Wawelu. Pewne składniki owego wizerunku są nawet objęte ochroną jako znaki towarowe. To jest własność i możemy nią dysponować tak, aby nie zarabiał ktoś nieupoważniony. Nie może być odstępstwa od reguły – tłumaczy Jerzy Petrus, wicedyrektor ds. muzealnych w Zamku Królewskim.

Drugie zdanie tej wypowiedzi budzi dwa następujące pytania:
  • Jakie prawo do wizerunku dotyczy fasady budynku stojącego w centrum miasta, skoro w Polskim Prawie Autorskim obiekty wystawione na widok (pozwolę sobie na tego typu skróty myślowe) nie podlegają takiej ochronie (a nawet gdyby, to autor projektu i wszyscy wykonawcy prawie na pewno nie żyją od 70 lat)?
  • Czy wizerunek muzeum stanowią pojedyncze egzemplarze eksponatów (bo o takie zdjęcia chodzi Wikipedystom)?
Czwarte zdanie wzbudza we mnie przerażenie - najważniejszą przyczyną tego, że ochrona prawnoautorska wygasa jest to, aby pewne elementy stawały się dobrami kultury i każdy mógł z nich skorzystać. Gdyby ktoś ze spadkobierców pana Henryka Sienkiewicza stwierdził dzisiaj, że chce opłaty licencyjne za publikacje jego utworów to w Polsce wybuchłaby afera ogólnonarodowa. Tymczasem przedstawiciel jednego z najważniejszych muzeów w kraju twierdzi, że muzeum to nie może udostępnić swoich zbiorów (które w przeciwieństwie do Sienkiewicza mają po kilkaset lat), ponieważ ktoś mógłby na tym zarobić.

Podoba mi się za to ostatnie zdanie Nie może być odstępstwa od reguły. dlatego też na pewno na Wikipedii nie znajdą się żadne rozdawane za darmo ochłapy - chcemy fotek w jak najlepszej jakości, która jest dla nas regułą.

– Mamy własnych własnych fotografów. Autorom publikacji udostępniamy zdjęcia, jakich potrzebują. Trzeba jedynie pokryć koszty, które wynikają z praw autorskich. Gdy chodzi o publikacje niekomercyjne, Zamek Królewski nie czerpie zysków z udostępniania zdjęć. Jednak autorzy fotografii nie mogą być pozbawieni należnego wynagrodzenia. Nie może być też tak, że państwowa instytucja Zamek Królewski na Wawelu weźmie te koszty na siebie. Autorom Wikipedii proponuję, aby wykorzystali zdjęcia z naszej strony internetowej. Są wolne od praw.

  • Wikipedia ma własnych fotografów, często zawodowców, którzy są gotowi swoje dzieła publikować w Wikipedii za darmo dla wszystkich (i to w pełnej jakości).
  • Z praw autorskich nie wynikają żadne koszty dla twórców bo ochrona ta działa bezpłatnie na mocy prawa, może chodzi o wynagrodzenie dla fotografów?
  • Niestety warunkiem koniecznym publikacji czegokolwiek w Wikipedii jest zgoda na wykorzystanie komercyjne (choć sama Wikipedia jest niekomercyjna aż do bólu)
  • Jestem strasznie naiwny, bo myślałem, że jak instytucja jest utrzymywana z moich podatków to ma wobec mnie jakieś obowiązki (chyba, że to akurat muzeum nie otrzymuje nawet złotówki od Ministerstwa Kultury)
  • Na puentę nie mam niestety żadnego komentarza, który nadawałby się do  publikacji :(.
Ogónie jest tak, że muzeum chętnie nam pomoże we wszystkim, co nie uszczupli potencjalnych zysków ze sprzedaży zdjęć (a te pewnie są całkiem-całkiem) eksponatów. Tymczasem to jest jedyna rzecz, na której nam zależy, bo resztę zrobimy własnym nakładem sił. Gdyby muzeum było hutą, albo firmą farmaceutyczną to tego typu zachowanie mógłbym zrozumieć, ale instytucja promująca kulturę powinna chyba jednak ją promować a nie tylko łapać kaskę.

W artykule pisze, jeszcze o Zamku Książąt Sułkowskich w Bielsku-Białej, które nie dość, że pozwoliło na robienie zdjęć, ale dodatkowo oddelegowało praktycznie wszystkich pracowników do pomocy (za co chciałbym podziękować, bo byłem przy tym i zostaliśmy naprawdę wspaniale przyjęci). Na zamek w Bielsku chętnię się przejadę, natomiast Wawel już wcześniej uważałem za miejsce anty-turystyczne i mam zamiar trzymać się od niego z daleka.
22:13, wiki.warx
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 lipca 2007
Wikipedia dla niektórych użytkowników jest niczym betonowa ściana w centrum miasta. Wystarczy się przejść po dowolnym mieście i rozejrzeć jak wiele takich ścian zostało ozdobionych przez anonimowych sprawców. Niestety, aby mury nie były bazgrane należałoby albo je schować (tylko jak?), albo sprawić, aby nie było się podczas malowania anonimowym (np. monitoring). Druga metoda daje całkiem niezłe efekty - tam, gdzie graficiarzom wolno pracować powstają często wspaniałe malowidła (sztuka XXI wieku?) a nie tylko literki C, D, H, P, W z ściekającej farby.

Podobnie jest z Wikipedią - często staje się poligonem do wyżywania przez (nie)letnich frustratów, którzy myślą, że to jest śmieszne, a oni dzięki temu są kimś. Wikipedia broni się przed tym na wiele różnych sposobów:
  • Na Angielskiej Wikipedii anonimowi użytkownicy nie mogą tworzyć artykułów, a jedynie edytować istniejące
  • Na PL-WP i EN-WP aby móc załadować grafikę należy mieć potwierdzone konto (w końcu nie ma nic zabawniejszego niż ładowanie grafik penisów i wrzucanie ich do artykułów)
  • Blokowane są adresy IP serwerów Open Proxy oraz węzły sieci TOR
  • Adresy IP, z których są dokonywane częste wandalizmy są również blokowane (czasami nawet całe podsieci jak w przypadku wandala penisów)
Ostateczną linią obrony jest oczywiście szybkie sprzątanie po wandalach. Codziennie na stronie wyświetlającej ruch na Wikipedii siedzą dziesiątki ludzi tylko po to, aby wyłapywać wandalizmy oraz na bieżąco poprawiać tworzone artykuły. Praca na OZ (od Ostatnie Zmiany) jest dosyć ciężka i nużąca - już po kilkudziesięciu skasowanych w ciągu tygodnia artykułach o treści składającej się z wiadomych liter raczej nie można zakwalifikować jej do przyjemnych. Jednak wielu Wikipedystów to cały czas robi. Po co? Dla dobra ogółu - aby Wikipedia była lepsza, bardziej wiarygodna i rozbudowana.

Dlatego jeżeli ktoś chcąc pierwszy raz w życiu edytować Wikipedię (anonimowo) zobaczy komunikat o tym, że jego IP jest zablokowane niech nie przeklina paskudnych adminów, którzy go zbanowali za nic tylko przyjmie na spokojnie fakt, że to co dla jednych jest źródłem wiedzy dla innych jest ścianą do bazgrołów oraz niech koniecznie założy konto :P.

Po założeniu konta Autor zyskuje niezaprzeczalnie przydatne funkcje:
  • Dyskusja wikipedysty - jest to strona, na której inni Wikipedyści zostawiają informacje dla innych, aby się z nimi skontaktować. Jeżeli użytkownik nie zajrzy na swoją stronę dyskusji, to na górze każdej strony na Wikipedii będzie wyświetlał mu się komunikat, ze ma nowe wiadomości. System ten całkiem dobrze się sprawdza, ale ma tę wadę/zaletę (niepotrzebne skreślić), że jest to całkowicie publiczna dyskusja - każdy może tam zajrzeć
  • Obserwowane - jest to strona, na której wymienione są obserwowane przez użytkownika strony edytowane w ostatnim czasie. Jedną z podstawowych czynności, które dokonują Wikipedyści po zalogowaniu to sprawdzenie co się działo podczas nieobecności z ich obserwowanymi (a nuż ktoś rozwinął nasz ulubiony artykuł ;).
  • Przesyłanie plików - użytkownicy po pewnym czasie zyskują możliwość ładowania grafik (nie od razu z powodu częstych problemów z ludźmi nie rozumiejącymi idei praw autorskich). Większość ludzi posiada pewne zasoby graficzne, którymi chętnie podzieli się z innymi - zwykle są to zdjęcia, czasem rysunki, schematy, itp. Aby zmniejszyć redundancję grafik istnieje serwis Wikimedia Commons, którego celem jest przechowywaniem ich do wykorzystania w projektach Wikimedia. Grafiki z Commons są dostępne w Wikipedii tak, jakby były załadowane bezpośrednio do projektu. Generalnie obecnie (już od ponad roku) celem jest, aby przenosić zasoby graficzne na Commons, ale istnieją ważkie powody, dla których wciąż można ładować grafiki lokalnie.
  • Edycja interfejsu - każdy użytkownik ma dostęp do wielu różnych opcji w preferencjach (takich jak wybór skórki, zapis daty, itp.) dodatkowo każda skórka pozwala na dodanie przez użytkownika własnego pliku CSS z arkuszem styli oraz pliku JS ze skryptami Java Script. Jest to realizowane w ten sposób, że jeżeli istnieją strony Wikipedysta:nazwa/nazwa_skórki.css i Wikipedysta:nazwa/nazwa_skórki.js to ich zawartość jest dodawana do domyślnej konfiguracji (podobnie globalna konfiguracja znajduje się na stronach MediaWiki:nazwa_skórki.{css,js})
Oczywiście zalogowanie posiada poważną wadę - często prowadzi do uzależnienia od tworzenia Wikipedii ;)
19:23, wiki.warx
Link Dodaj komentarz »