RSS
sobota, 26 stycznia 2008
Dzisiaj mijają 3 lata od momentu kiedy założyłem konto na polskojęzycznej Wikipedii oraz dokonałem pierwszej edycji. Niedawno robiłem podsumowanie działalności na wiki (link).

Mam nadzieję, że za następne 3 lata będę mógł napisać, że utrzymaliśmy tempo wzrostu (wtedy było nieco ponad 50 000 artykułów, teraz 463 000), że mamy setki wspaniałych pisaczy i kilkuset dzielnych i mądrych adminów :P i że jestem już Wiki-dinozaurem, który pamięta stare czasy.
02:32, wiki.warx
Link Komentarze (4) »
piątek, 25 stycznia 2008
Została nią grafika przedstawiająca Broadway Tower, zrobiona przez użytkownika Newton2 i udostępniona na licencji CC-BY-2.5. Zwycięzcy gratuję (zwłaszcza, że sam na tą grafikę głosowałem ;). Pełna lista i wyniki finałów tutaj.

Szkoda jedynie, że nie ma osobnego konkursu na rysunek roku, bo rysunki w starciu ze zdjęciami i innymi rodzajami grafik nie mają szans :(


środa, 23 stycznia 2008
Niedawno próbowałem się wyładować na portalu nasza-klasa.pl za to, że aż tylu ludzi tam zagląda (podobno 6 milionów Polaków). Tymczasem w sieci jest tyle wartościowych projektów, które cierpią na brak autorów w czasie, gdy te 6 milionów siedzi bezproduktywnie na n-k :(

Wikipedia potrzebuje w zasadzie specjalistów w każdej dziedzinie - od znawców pokemonów i Harrego Pottera po mechaników kwantowych i analityków matematycznych ;) przechodząc oczywiście przez biologów, medyków, filologów polskich/arabskich/japońskich, i tak dalej. Na świecie jest jeszcze tyle rzeczy, których nie opisaliśmy, a o których inni chcieliby przeczytać.

Wolnepodręczniki poszukują nauczycieli, którzy chcieliby przyłączyć się do pisania podręczników szkolnych na wolnej licencji...

Każdy większy projekt Open Source boryka się z niedoborem tłumaczy (o programistach i pisaczach dokumentacji nie wspominając)...
15:39, wiki.warx
Link Komentarze (12) »
niedziela, 20 stycznia 2008
Jestem twórcą - współtworzę Wikipedię (oraz piszę bloga). Czasem coś napiszę (raczej rzadko), czasem coś narysuję, często pośrednio wpływam na projekt z pomocą innych ludzi.

Słowa, które pisze na Wikipedii dostępne są na licencji GNU Free Documentation License, ładowane przeze mnie grafiki - najczęściej Creative Commons Attribution-Share Alike w wersji 2.5. Obie te licencje mają jedną cechę wspólną polegającą na tym, że każdy może materiały na nich udostępnione dowolnie wykorzystywać pod warunkiem spełnienia wymogów licencji. W obu licencjach nie ma ani słowa o tym, że należy o fakcie wykorzystania informować autora. Oznacza to, że jeżeli ktoś chciałby wydać album z moimi bazgrołami to mogę się o tym dowiedzieć podczas wizyty w księgarni ;) i nie mogę mieć do nikogo pretencji, ponieważ to ja się zgodziłem na udostępnienie na takiej, a nie innej licencji. Oczywiście w dobrym tonie byłoby mnie poinformować (i może odpalić pamiątkowy egzemplarz autorski ;), ale nie ma takiego obowiązku. Pytanie w takim razie brzmi: czy moją grafikę można ukraść skoro rozdaję ją za darmo?

Okazuje się, że tak. Warunkiem licencji jest podanie autora. Jeżeli czyta się książkę i w całej książce nie ma ani słowa o autorstwie grafik, to przyjmuje się, że tym autorem jest autor całej publikacji (podobnie jest ze stronami internetowymi). W takim razie nie podanie autorstwa jest kradzieżą, ponieważ ktoś kradnie mi jedyną korzyść jaką mam z uwolnienia dzieła - świadomość autorstwa. Od lat jest modna nagonka na ludzi, którzy wymieniają się plikami mp3 bez respektowania praw autorskich, nazywanie ich piratami komputerowymi to manipulacja, ale to szczegół ;) Żaden taki pirat nie odebrał jednak żadnemu twórcy autorstwa jego dzieł! Kupując na bazarze płytę zespołu Metallica wiem, że to jest Metallica, że napisali to ci goście a nie inni, tak samo ściągając z bitTorrenta, czy też oglądając na youtube.com teledysk opublikowany bez zgody wydawcy. Oczywiście okradam w tedy Metallikę z pieniędzy (no bo przecież zarabiają ze 2-3$ na płycie kosztującej w polsce kilkadziesiąt PLN), okradam również wytwórnię, blablabla ... Powszechnie nazywa się to kradzieżą własności intelektualnej, tylko co ja ukradłem i komu? Dlaczego nie ma jakiegoś pięknego i groźnego określenia na to, jak ktoś okrada mnie z autorstwa?

Mnie się takie okradzenie na szczęście nie przydarzyło (albo raczej nie zauważyłem, że stałem się jego ofiarą), ale moim kolegom jak najbardziej. Nie raz Wikipedyści znajdowali swoje grafiki na innych stronach internetowych bez słowa informacji o autorstwie, ale za to z długą i treściwą notatką (C) All rights of this page reserved by it's author, która jest przypisaniem sobie autorstwa (no bo jak nie widzę info o osobnym autorze grafiki, to wnioskuję, że autor strony ją zrobił). Czemu policja ściga studentów wymieniających się mp3 w akademikach, a nie tych, którzy w rzeczywisty sposób kradną fundamentalną wartość tworzenia?

W polskim prawie licencje można odwołać. Ja nie mam zamiaru, ale przez 70 lat od mojej śmierci będą to mogli zrobić moi spadkobiercy ;). Nie wiem, czy jest w polskim prawie jakaś skuteczna metoda zapewnienia sobie, że moja twórczość przejdzie do domeny publicznej z chwilą śmierci, a nie po ustawowych 70 latach. Osobiście raczej nigdy nie napiszę, ani nie narysuję nic, za co ktoś chciałby zapłacić, więc ta ochrona jest raczej dla mnie ciężarem, niż przywilejem - nie mogę spać po nocach z myślą, że obcy dla mnie ludzie będą decydować o tym, co zrobić z moją twórczością (obcy, bo 70 lat po mojej śmierci raczej nie będą już również żyły moje dzieci i wnuki). Rozumiem tych, którzy sprzedają swoje dzieła za pieniądze i którzy chcą zapewnić byt swoim potomkom i dlatego prócz peniędzy pozostawiają im prawa do swoich dzieł, czy jednak mają oni jakąś gwarancję, że tak faktycznie będzie? A może ich dzieła wylądują z jakiejś przyczyny na 70 lat w szufladzie?
16:07, wiki.warx
Link Komentarze (1) »
sobota, 19 stycznia 2008
W tym roku polscy Wikipedyści spotkają się już 4 raz na dużym zlocie. Drugi rok z rzędu ze względu na niewikipediocentryczny oraz formalny charakter imprezy, będzie się ona odbywała pod bardziej oficjalną nazwą - Konferencja Wikimedia Polska 2008. Tak samo jak w roku ubiegłym Stowarzyszenie Wikimedia Polska organizuje konkurs na logo konferencji.

W konkursie może uczestniczyć każdy, kto zgłosi pracę na stronie konkursu (i zgodzi się z jego warunkami), a nagrodą będzie mityczny upominek od Stowarzyszenia (na szczęście kwestia ta gwałtownie się krystalizuje :).

Oczywiście dobrze by było, aby zgłoszona grafika była:
  • logiem bez tekstu w formie kwadratu/koła
  • nie była wikipediocentryczna
  • kojarzyła się z miejscem konferencji (Rabka-Zdrój)
  • była grafiką wektorową ;)
Jako podpowiedź logo zeszłorocznej konferencji:


Powyższe logo należy do Stowarzyszenia Wikimedia Polska i zostało wykorzystane za jego zgodą ;)
16:11, wiki.warx
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 stycznia 2008
W środę miałem przyjemność uczestniczyć w dwóch ważnych wydarzeniach: pierwszym koncercie Within Temptation w Polsce oraz Dniu Radości Wolnych Lektur. Skupię się jednak na tym drugim, a pierwszym tylko usprawiedliwię opóźnienie :P

Impreza odbyła się z inicjatywy Jarka Lipszyca, prezesa Fundacji Nowoczesna Polska w Bibliotece Narodowej w Warszawie. Powodem tytułowej radości było przejście utworów Bolesława Leśmiana do domeny publicznej. Swoje wystąpienia mieli: Jarek jako organizator oraz następujący goście:
  • Tomasz Makowski – dyrektor Biblioteki Narodowej
  • Krzysztof Król – Departament Komunkacji Korporacyjnej Prokom Software
  • Joanna Cicha – Departament Dziedzictwa Narodowego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego
  • Claudia Snochowska-Gonzalez – koordynatorka biblioteki Wolne Lektury, Fundacja Nowoczesna Polska
  • Joanna Potęga – Cyfrowa Biblioteka Narodowa Polona
Generalnie z przemówień można było wyciągnąc dwa ważne wnioski: działalność Wolnych Lektur jest ważna i dostrzegana przez inne podmioty oraz to, że istnieje pewna świadomość tego, że prawo autorskie w Polsce jest złe. Szczególnie zapadła mi w pamięci wypowiedź pana Makowskiego, który powiedział, że tylko 16% książek w Polsce ma wznowienia. Oznacza to, że 84% tytułów pomimo szeroko zakrojonej ochrony nie przynosi żadnych zysków swoim autorom (ani nie dociera do odbiorców z braku dostępnych egzemplarzy). W sumie ta jedna wypowiedź mam nadzieję, że zakiełkuje w przyszłości do nowego (rewolucyjnego) projektu wpisującego się w ruch Open Content.

W ramach pytań do prelegentów pozwoliłem sobie zadać dwa pytania:
  • (do pani Joanny Potęgi) Jak jest z ochroną samej książki w Bibliotece Cyfrowej, jeżeli prawa do treści wygasły, natomiast nie wygasły do np. ilustracji w niej? Odpowiedź mnie bardzo zdziwiła - BC woli nie publikować (online) skanu całej książki niż wycinać niewolne fragmenty.
  • (do pani Joanny Cichej) Dlaczego skoro tak szumnie biblioteki i muzea włączają się do digitalizacji dóbr kultury jedno z największych muzeów w Polsce odmówiło Stowarzyszeniu Wikimedia Polska zgody na robienie zdjęć? Pani Cicha była wyraźnie zaskoczona (a może wręcz zszokowana?), ale powiedziała, że jeżeli to było Muzeum Narodowe, to należy takie coś zgłosić Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego (co też Stowarzyszenie zrobiło w odpowiednim piśmie ;) w celu wyciągnięcia konsekwencji.
20:02, wiki.warx
Link Dodaj komentarz »
Wpis ten dedykuję pewnej dziennikarce, która mnie ciągle męczy abym założył sobie konto...
Ponieważ krytykowanie portalu nasza-klasa.pl jest obecnie modne pozwolę sobie również poużywać ;). Oczywiście moja krytyka jest podyktowana zazdrością i zawiścią, ale nie wobec twórców, którzy:
  • wpadli na dobry pomysł
  • nieźle go zrealizowali
  • zarobili worek forsy
a zrobili to beze mnie ;) i teraz to oni są sławni, a nie ja. Jestem zazdrosny o to, że Oni mają 6 milionów użytkowników, a Wikipedię wciąż pisze garstka (regularnie pewnie poniżej 2 tysięcy ludzi). Dlatego teraz (mam nadzieję) nie pozostawię na tym projekcie suchej nitki.

Złe web 2.0

Tym złym jest oczywiście nasza-klasa.pl. Wady tego projektu to:
  • jest to typowy projekt, którego uczestnicy bezproduktywnie spędzają czas (zupełnie jak jutub, którego akurat lubię ;) zajmując się de facto plotkarstwem na teman starych znajomych
  • nawet jeżeli ktoś nie zarejestrował się i nie napisał ani słowa o sobie, nie umieścił żadnej swojej fotografii, itp. to i tak jest całkiem prawdopodobne, że zrobili to za niego inni. Jeżeli taka osoba sobie tego nie życzy, to i tak aby to sprawdzić musi się zarejestrować
  • aby mieć dostęp do 99,9% zawartości należy się zarejestrować (co chyba służy do podbijania licznika użytkowników) - nawet bierny obserwator musi być zalogowany
  • możliwość podszywania się pod kogoś - jeżeli wciąż nie masz konta (ktoś oprócz mnie i VaGli jeszcze nie ma?) to istnieje szansa, że ktoś się za ciebie podszyje, aby zrobić ci numer
  • ludzie mają złudne nadzieje, że ci wszyscy ludzie w zakładce moi znajomi są rzeczywistymi znajomymi, którzy będą w określonych sytuacjach zachowywać się jak nasi przyjaciele
  • jeżeli wciąż nie masz konta, to wszyscy na około ci trują, abyś założył, bo to jest super
  • na pewno są jeszcze inne wady, które zostały wymienione gdzie indziej, albo do poznania których należy się zarejestrować :P
Oczywiście ma on też zalety:
  • pozwala na odnowienie dawnych znajomości
  • pozwala na nawiązanie prawdziwych przyjaźni przez ludzi, którzy w rzeczywistym świecie nie odezwali by się do siebie
  • wszyscy tam są, więc stosunkowo łatwo znaleźć ludzi, których się szuka, a o których posiada się niewiele informacji
  • jest miłą i niestresującą metodą spędzania wolnego czasu
  • można się umówić na piwo z dawnymi znajomymi :P

Dobre web 2.0

Tym dobrym jest oczywiście moja ukochana Wikipedia. Nawet ona posiada wady, dlatego warto je wymienić
  • jest pisana przez ludzi, o których tak naprawdę niewiele wiadomo (zupełnie jak PWN - ilu z nas umie wymienić chociaż jednego autora WEP), są to w większości ludzie anonimowi
  • może zawierać nieprawdziwe informacje
  • nie wszystko, czego się szuka można w niej znaleźć
  • Wikipedyści są strasznie kłótliwi, a ze względu na zasady większość w miarę sprytnych trolli jest całkowicie bezkarna
  • interfejs Wikipedii to web 2.0 epoki kamienia łupanego
  • jw. ponieważ ta wada jest naprawdę poważna i wszystkich denerwuje
  • brak wyszukiwarki wbudowanej w portal (to co jest to najwyżej atrapa wyszukiwarki)
Z tego co mi wiadomo Wikipedia ma również zalety ;)
  • jest ogromną skarbnicą ludzkiej wiedzy
  • można znaleźć w niej informacje z wielu egzotycznych dziedzin wiedzy (jak na przykład rodzaje ataków pokemonów, czy choroby weneryczne bydła domowego i trzody chlewnej)
  • pozwala w łatwy sposób znaleźć informacje w wielu językach (za pomocą linków do innych wersji językowych danego artykułu)
  • pisanie Wikipedii to świetna zabawa
  • można poznać wspaniałych ludzi pośród współpiszących
  • ma się świadomość tworzenia czegoś rewolucyjnego
  • Wikipedia jest źródłem Wolnej Wiedzy, którą każdy może wykorzystać dalej (z dokładością do warunków licencyjnych)
  • Jest to jedna z niewielu stron w sieci, która nie atakuje czytelnika reklamami
i tak dalej...

Podsumowanie

Generalnie powyższy tekst to trochę żart - nie mam zamiaru nikogo zachęcać do porzucenia naszej-klasy, a jedynie uwrażliwić na pewne problemy (oraz pokazać dlaczego nie chcę w tym uczestniczyć). Tak naprawdę to mój niemy krzyk na to, że nas Wikipedystów jest tak mało - chciałbym, aby nas też były miliony!

17:33, wiki.warx
Link Komentarze (2) »
wtorek, 15 stycznia 2008
Dzisiaj mija 7 lat od rozpoczęcia projektu anglojęzycznej Wikipedii. Wikipedyści z całego świata obchodzą więc dzisiaj swoje święto nazywane Wikipedia Day. Aby uczcić ten dzień na polskojęzycznej Wikipedii (na której urodziny Wikipedii świętujemy 26 września) Wikipedyści zarządzili Dzień Destubizacji - akcję mającą na celu ''grupowe'' rozwijanie najkrótszych artykułów.

Aby ułatwić Wikipedystom zliczanie artykułów rozwiniętych dzięki tej akcji Wikipedysta:Dodek stworzył skrypt do zbierania zgłoszeń rozwiniętych artykułów, które następnie zostaną przeze mnie podliczone, a Wikipedysta, który rozwinie najwięcej artykułów dostanie najprawdopodobniej drobny upominek od Stowarzyszenia Wikimedia Polska (jak tylko upominki zostaną w końcu wyprodukowane ;).
01:06, wiki.warx
Link Komentarze (6) »
niedziela, 13 stycznia 2008

Przed chwilą zakończyły się aukcje płyt DVD z Wikipedią z autografami 51 Wikipedystów. Łączna kwota, na którą wylicytowano 10 płyt to: 2461 PLN! Najwyższą kwotę zaoferowano za płytę nr 6 - 666 PLN, najniższą za płytę nr 5 - 105,50 PLN.

Nie pozostaje nic innego, jak podziękować licytującym oraz tym wszystkim, którzy podpisali płyty - Wielkie dzięki!
20:11, wiki.warx
Link Dodaj komentarz »


Do końca aukcji pozostało nieco ponad 6 godzin, obecna łączna wartość licytacji to 1199,50 PLN. Zgodnie z wczorajszą obietnicą, oto lista Wikipedystów, których autografy udało mi się zidentyfikować:
  • ABX
  • Adziura
  • Aegis Maelstrom
  • Brohacz
  • Cancre
  • Dariusz.Biegacz
  • Derbeth
  • Ency
  • Herr_Kriss
  • Holek
  • Jadwiga
  • Jakubhal
  • Julo
  • Kangel
  • Karol007
  • Kocio
  • Kpjas
  • Krajewski
  • Lajsikonik
  • Lestat
  • Lilly_M
  • Ludmiła Pilecka
  • LukKot
  • Maire
  • masti
  • Narrator
  • Nemo5576
  • Nova
  • Paelius
  • Paterm
  • Picus viridis
  • Pimke
  • pleple2000
  • Polimerek
  • Przykuta
  • Pudelek
  • Rekrutacja
  • Reytan
  • Roman_92
  • Saper
  • Slawojar
  • Szczepan1990
  • Szwedzki
  • WarX
  • WarXboT
  • Wiher
  • Wiktoryn
  • Wyksztalcioch
  • Yarl
  • Zirland
  • Zureks
13:40, wiki.warx
Link Komentarze (2) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8